Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
xxx


Autorski Tekst Czerwonego Hrabiego 

Historyjka Czerwonego Hrabiego czyli Kukułka w Koronie
xx
xx
 Jak wydymano braci Robotników 
xxx

 Jaś i Staś Robotnik mieszkali sobie biednie ale spokojnie, na  pierwszy piętrze obskurnej kamienicy czynszowej z WC na korytarzu i szczurami latającymi do I piętra. Braciom to nie przeszkadzało. Kiedyś utłukli szczura łopatkami gdy ten spacerował po mieszkaniu. Z wychodzeniem na korytarz do ubikacji radzili sobie w tej sposób , że sikali bezpośrednio do zlewu w mieszkaniu. Rodzicami Jasia i stasia byli państwo Robotnicy.

Jakoś się braciom Robotnikom żyło dopóty, dopóki na swej drodze nie spotkali braci Bogackich i dopóki Bogaccy nie zaoferowali im swojej pomocy. Bogaccy mieszkali niedaleko w jednorodzinnym domku a ich rodzice byli Bogaccy.

Na podwórzu posesji w której mieszkała rodzina Robotników rosła jabłoń rodząc co roku dorodne owoce. Jaś i Staś Robotnicy posiadali duży drewniany samochodzik na drewnianych kołach. Co roku czekali aż jabłka spadną. Brali swój samochodzik i szli na podwórze zbierać jabłka. 

Pewnego roku przyszli do nich bracia Bogaccy. Wyśmiali zbieractwo prosto z ziemi, pokazali ile dorodnych jabłek pozostaje na drzewie poza zasięgiem Jasia i Stasia Robotników. Zaoferowali zbieranie jabłek do wspólnego autka podkreślając, że razem osiągną więcej. Bracia Robotnicy zachwyceni wizją pięknych jabłek prosto z drzewa przystali na wspólne zbieranie. Mama niewątpliwie myliła się mówiąc, że Bogaccy to złodzieje i oszuści. Z Bogackimi sięgnie się już po piękne owoce, zamiast czekać aż spadną. Trwała zabawa. Bogaccy strząsali jabłka z drzewa a bracia Robotnicy zbierali jabłka z ziemi i układali na samochodziku.  Kiedy samochodzik się zapełnił Bogaccy wzięli samochodzik i zanieśli do swego domu. 

Bracia Robotnicy zapłakali krzycząc, że im też należą się jabłka a samochodzik jest ich, kupiła im go mama. Wtedy jeden z braci Bogackich opuścił samochodzik z okna podwórze krzycząc ,że oddaje to barachło. Samochodzik roztrzaskał się przed nogami braci Robotników. 

Bracia Robotnicy płakali ... a kiedy płacz ich stawał się zbyt przeraźliwy nawet dla uszu braci Bogackich, jeden z nich wyszedł z mieszkania i dał Jasiowi i Stasiowi Robotnikom po jednym jabłku dziękując za wspólne zbieranie.

Następnego roku bracia Bogaccy, przyjechali pod jabłoń taty samochodem zanim jabłka zaczęły spadać. Bracia Robotnicy widząc, że i tak nic dla nich nie zostanie zgodzili się pomagać. Dostali po jabłku.


Edmund Bared
 ( 2001 - 2008 )

x

Monitoring

 Monitoring 

Powrót do początku strony

 Powrót do strony głównej