Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
xxx


Autorski Tekst Czerwonego Hrabiego 

Historyjka Czerwonego Hrabiego czyli Kukułka w Koronie
xx
xxx
 Oddaj chamie złoty róg ! 
xx

 Rok 2002. W gminie Radomin należącej do województwa kujawsko – pomorskiego Urząd Gminy  podjął  decyzję o sprzedaży Ośrodka Chopinowskiego mieszczącego się w należącej do gminy Radomin wsi  Szafarnia obywatelowi Japonii. 
Sprawa wydawała sie przerąbana. Japończyk  już czuł się właścicielem. Jeszcze  Rada Gminy miała to przegłosować ale Rada  była Wójta.

Prasa zatrąbiła z zachwytu:
- nic się nie dzieje, ma być zachowane muzeum związane z tym kompozytorem, nadal odbywać się będą koncerty chopinowskie. Dodatkowo powstanie japońska restauracja ale obsługa pozostanie  w strojach polskich. Generalnie Japończyk da kasę a Wójt będzie miał forsę na zaległe pensje dla oświaty. 

Ale mi się zrobiło nijako.

Pomijam taki drobiazg jak to, że oświatą w wiejskiej gminie były trzy szkoły podstawowe a ośrodek to sprawa na skalę ogólnopolskiej kultury. Pomijam takie pierdoły, że turystom mogło pomieszać się w mózgach po wysłuchaniu Chopina w japońskiej kuchni przy obsłudze w kujawskich strojach.

Nie mieściło mi się jednak w tym ciasnym postkomunistycznym łbie, że cudzoziemiec będzie pociągał lejcami polskiej tradycji i kultury.

W nocy miałem koszmary.

Przyśniło mi się, że czytam japońską gazetę z XXII wiek. We śnie wszystko możliwe – nawet czytanie japońskiej gazety bez znajomości japońskiego. 
Autor rozważał czy Fryderyk Chopin był synem samuraja czy synem zwykłego japońskiego chłopa oraz pięknej córki Szoguna. Nie kwestionował tego, że Fryderyk Chopin był patriotą i cenił sobie rodzimą japońską kuchnię.
Jego zdaniem, narodem który uwielbiał tego japońskiego kompozytora był egzotyczny ludek żyjący na wschodnich rubieżach Europy, który miał nawet kiedyś własne państwo. Żurnalista zastanawiał się na przyczyną tego uwielbienia, tak wielkiego, że nazwali się Polakami od nazwy komponowanych przez Chopina Polonezów. 

Gdy budziłem  się w nocy spocony z migocącym sercem stojąca w kącie lampa wydała mi się tańczącym samurajem który powtarzał :

- oddaj chamie złoty róg.

- oddaj chamie złoty róg.

- Nie dam !!! - krzyknąłem.

- Czyś ty chłopie zwariował – pomruczała żona i spała dalej.  

Zapaliłem światło. Samuraj stał się znowu lampą. Dopiero północ. Nieprędko zasnę. Siadłem więc przy komputerze.

Coś nadal jednak w otoczeniu było nie tak. Czułem presję. Pomimo stopniowego zwiększania oświetlenia w mieszkaniu wyczuwałem za plecami duchy dziadków Piłsudskiego, Daszyńskiego i Perla. Jakby na ten czas zawarli rozejm. Czułem ich oddechy. Bałem się odwrócić od ekranu komputera.

Zacząłem pisać to co oni mi całkiem zgodnie dyktowali:

"W ostatniej dekadzie XX wieku nowe elity polityczne zdołowały klasę robotniczą  szczególnie tę wielkoprzemysłową, równocześnie podjęły zwalczanie wszelkich objawów patriotyzmu..."

- Skąd dziadkowie wiecie co jest w ostatniej dekadzie jak już Was nie ma? No dobra,  nie będę marudził, szczerze, to ja duchów się boję, niech Wam będzie, piszę:

"Elity rozpoczęły i kontynuują szermierkę hasłami globalizmu, europejskości, wyzywając ludzi dla których drogie jest słowo Polska od nacjonalistów, czy totalnych ciemniaków. Ma to starczyć za argumenty, których tak naprawdę nie posiadają.
W rzeczywistości cały ten prounijny mechanizm jest wyrazem nieumiejętności samodzielnego wyprowadzenia Polski na drogę gospodarczego sukcesu i zdanie się w tej materii na obcych  za gwarancję utrzymania rządów. Myśmy nazywali to wasalizacją. Podobne spojrzenie do prounijnego , chociaż z biegunowo różnych motywów mają na sprawę patriotyzmu wszelkie ugrupowania lewackie i komunistyczne wychodząc wobec PPS z zarzutami nacjonalizmu. Zarzut ten wynika ,ze złego rozumienia słowa  internacjonalizm którym operują...
".

- Dobra dziadki , niech Wam będzie, nie szturchajcie mnie w plecy przecież  wszystko notuję:

" Polska Partia Socjalistyczna wielokrotnie w swej historii podejmowała się walki o niepodległość lub jej obronę. Można rozważać czy jako PPS chwytaliśmy  za hasła socjalistyczne  by zbudować Polskę, czy też chwytaliśmy  za hasła niepodległościowe  by zbudować socjalizm. Dobre pytanie. Po głębszej historycznej analizie odpowiedź może być tylko jedna. Takie zastanawianie się jest  zastanawianiem się co było pierwsze , jajko czy kura bo obie sprawy były zawsze ze sobą powiązane. Jak by nie patrzeć jako socjaliści walczyliśmy  o socjalizm , równocześnie, jako patrioci walczyliśmy o Polskę w której ten socjalizm chcieliśmy realizować. Różnice między nami dotyczyły tylko punktu pierwszeństwa między oby zagadnieniami. Jako założyciele PPS byliśmy  pokoleniem wychowanym na  żywym wspomnieniu i doświadczeniach Komuny Paryskiej 1871.  Rozumieliśmy  je i realizowaliśmy w warunkach polskich . Wartości te przekazywaliśmy kolejnym pokoleniom. 
Komuna Paryska 1871 – to był dla nas ruch  jednoznacznie socjalistyczny. Był on  był odpowiedzią społeczeństwa francuskiego na czasy , kiedy samo noszenie czerwonego krawata powodowało uwięzienie , znakomitości naukowe wywalano   z uniwersytetów za krytycyzm wobec władzy , zaś krewny Napoleona III w 1970 roku mógł bezkarnie zastrzelić dziennikarza, mówiącego mu prawdę w oczy. W czasie Komuny Paryskiej  wydano dekrety o nacjonalizacji warsztatów, oddzieleniu kościoła od państwa  czy laicyzacji szkół. Chociaż akty Komuny Paryskiej pozostały na papierze , stały się  punktem wyjścia dla wielu pokoleń socjalistów dla przygotowywania wizji lepszego świata. Wśród tych którzy wychowywali się na hasłach i doświadczeniach Komuny Paryskiej byliśmy także i My polscy socjaliści. Sama Komuna Paryska stała się socjalistyczną legendą. Marks nazwał rząd Komuny Paryskiej  "pierwszym rządem robotniczym" a Pierwsza Międzynarodówka udzieliła Komunie Paryskiej zdecydowanego poparcia.
Tymczasem niezależnie od ewidentnie socjalistycznych cech i haseł oraz niezależnie od tego co w niej chcieliby widzieć komuniści Komuna Paryska powstała w czasie wojny francusko – pruskiej i  była zdecydowanie PATRIOTYCZNYM RUCHEM NARODOWYM, który usiłował przejąć obronę kraju z rąk rządu burżuazyjnego nie potrafiącego wypełnić funkcji obrony zewnętrznej...
".

-Dobra jest piszę co każecie, trzech na jednego?. Czy to uczciwe ? No dobra – nie pukaj w ramię, piszę:  

"Komuna Paryska była walką w równym stopniu o niepodległość narodową Francuzów jak i o pozbycie się pasożytów, którzy dbając tylko o własne dobra nie byli  w stanie nie tylko zapewnić narodowi przyzwoitego bytu ale i obronić jego narodowej tożsamości. Komuna Paryska była dla nas PPSowców wzorem do walki o socjalizm i niepodległe państwo polskie. Zaś po wywalczeniu niepodległego państwa Komuna Paryska była  dla Nas wzorem przy wprowadzaniu w życie ustaw socjalnych stawiających Polskę  w postępowej czołówce państwa świata. Nie przez przypadek hymnem PPS jest „Czerwony Sztandar" pieśń wzorowana na Le Drapaeu Rouge napisanej dla uczczenia Komuny Paryskiej. Świadczy to o tradycjach jakimi żyła PPS.  
  My, Józef Piłsudski, Ignacy Daszyński i Feliks Perl sądzimy, że dzisiejsza PPS staje przed podobnymi społecznymi  i patriotycznymi wyzwaniami jak w swej historii.
Jeżeli dzisiejsza PPS nie odzyskuje swojej siły to tylko dlatego, że wielu działaczy tej partii nie rozumie tych zależności, nie wie o nich, bądź świadomie nie chce PPS na te tory pokierować.
Nie krytykujemy ich , lecz po prostu dajemy im pod rozwagę czy przypadkiem nie jest tak, że dopóki PPS nie sięgnie po wyzwania patriotyczne nie ma szans na wyrwanie się z kręgu niemożności . 
Z kosmicznego punktu widzenia (może nie wiecie ale piekło, niebo i czyściec usytuowane są w  kosmosie ) przyznajemy słuszność twierdzeniu, że obecne społeczeństwo polskie żyje poczuciem winy za wybór.
Społeczeństwo żyje  poczuciem winy  że niby nawiązując do naszych tradycji, w sytuacji kiedy my pomału ale skutecznie wydzieraliśmy polską gospodarkę z rąk obcego kapitału Ono pozwoliło sobie zniszczyć przemysł, wypchnąć gospodarkę ze  światowych rynków, zabrać zdobycze socjalne, zrobić z wojska małą armię przyboczną , sprzedawać nie tylko ocalałe zakłady ale sprzedawać nawet ośrodki polskiej kultury w obce ręce.
Wszystko to, nawet ta bieda sprowadza się do jednego, do zdeptania poczucia godności  i dumy narodowej.
Czy więc jeżeli tak jest , to czy przypadkiem społeczeństwo nie czuje potrzeby zaistnienia lewicowej wyraźnej programowo partii ,która  to poczucie godności narodowej przywróci ? Czy przypadkiem tej luki nie wykorzysta oszustna prawica?
Naszym skromnym zdaniem jeżeli mylimy się w swoich podejrzeniach co do społecznych oczekiwań i tak naprawdę to nie ma potrzeby równoczesnej walki o ekonomiczne podstawy państwa łącznie z walką o niezależność Polski, to w takim razie nie ma już potrzeby istnienia PPS.
Dzisiejsza PPS miotająca się między  komunistami a socliberałami po ekonomicznym torze i równocześnie zerkająca na prawicowe formacje z uwagi na wspólne bycie w opozycji do PRL wydaje się nam podobna do starego kartonu po butach. W środku trochę papieru, łyżka do butów oraz zapasowe napiętki.
O tym, że te buty kiedyś w tym kartonie były , wskazuje tylko firmowy napis na kartonie  i  nalepka  z ceną którą za te buty zapłacono...
"

- Dziadkowie, jest  trzecia w nocy. Mam w dupie złoty róg. Jestem śpiący , idę spać. Na Was też już czas ,zaraz będzie świtać.

Co za głupia noc a  wszystko  przez te notki prasowe o jakiejś małej gminie Radomin.

Edmund Bared
(2002 - 2008)

PS. Ostatecznie pewnie nie tylko ja miałem takie sny i zamierzenia wójta gminy przerwał ówczesny wojewoda. Do chwili obecnej tj. 2008 roku Ośrodek Chopinowski pozostał Polski i Samorządowy. Padla tylko mimo ostrego sprzeciwu mieszkańców wsi Szafarnia szkoła podstawowa która mieściła się w skrzydle budynku ośrodka. Usuwanie jej rozpoczęto w ramach przygotowania ośrodka do sprzedaży. Były strajki, okupacje, próby przejęcia szkoły przez mieszkańców wsi. Coś przecież Wójt musiał wygrać 
x

Monitoring

 Monitoring 

Powrót do początku strony

 Powrót do strony głównej